czwartek, 8 września 2011

Nina Michalak: O roli rytmów w rozwoju dziecka

W związku z licznymi pytaniami, zamieszczam tekst jaki zamieściła Nina Michalak na facebookowej stronie Latającego Przedszkola:


"O roli rytmów w rozwoju dziecka"

Nas, zwolenniczki współpracy z mądrością dziecięcego organizmu i naturalnym tempem rozwoju, zachwyciła opisana przez Edytę Gruszczyk-Kolczyńską teoria rytmów. Pozwolę sobie zacytować parę fragmentów jej publikacji, wychodzę bowiem z założenia, że to najlepszy sposób przekazania dobrej teorii :).

Historia zaczyna się jeszcze w brzuchu u mamy. "Dziecko żyje wówczas w środowisku wypełnionym rytmami: rytmem bicia matczynego serca, rytmem kołysania jej kroków, rytmem oddechy. Doznania te są odczuwane przez dziecko i przekazywane do dziecięcego umysłu. [...] Te wczesne doznania powodują, że przytulony do piersi dorosłego noworodek rozpoznaje rytm bicia serca mimo przeżywanego szoku. Ponieważ rytm ten silnie jest kojarzony z poczuciem bezpieczeństwa, dziecko może się uspokoić. W chaosie doznań rozpoznało przecież coś znajomego, spokojnego i dobrego". Gdy po porodzie mama bierze niemowlę w ramiona i łagodnym kołysaniem, mocno przytulone uspokaja maleństwo ma największe szanse łagodnie pogodzić się z trudnym i szokującym jakby nie było "przyjściem na świat". Rytmy odgrywają tu niebagatelną rolę. Zajmują też ważne miejsce w wielu terapiach szczególnie dzieci opóźnionych, upośledzonych czy autystycznych.

Im dalej w las tym więcej drzew ;), niemowlę rośnie, poznaje świat, odkrywa kolejne rytmy rządzące nim: "rytm przemienności dnia i nocy, rytm i stałe następstwo pór roku, także cykl życia w przyrodzie (organizmy rodzą się, dojrzewają, rozmnażają, umierają)" Dziecięcy zaś świat regulują rytmy posiłków i ustalonych przez rodziców rytuałów: porannego ubierania, przedobiedniego spaceru, wieczornej dobranocki, wreszcie - tak często podkreślany przez lekarzy - rytuał szykowania się do snu. A dzieci same pokazują, że lubią tę konsekwencję, stałość i przewidywalność, często rzetelniej jej przestrzegają niż dorośli. "Nic więc dziwnego, że rytmy regulują proces uczenia się człowieka. Umysł rejestruje bowiem to, co się powtarza: im regularniej i częściej, tym lepiej. [...] Wcześnie rozwijająca się zdolność do skupiania się na rytmach pełni także ważną funkcję w poznawaniu świata. Pozwala już małemu dziecku:
- rozróżniać i łączyć podobne: takie same - inne, to i to podobne,
- przewidywać: było, jest i można spodziewać się, że będzie.
Dlatego od rozwoju zdolności skupiania się na regularnościach zależy w dużej mierze człowiecza inteligencja. Warto więc rozwijać u dzieci tę właściwość organizmu i to wcześnie"

Uznałyśmy słuszność tych argumentów :) i postanowiłyśmy wprowadzić na stałe rytmy w edukację i stymulowanie rozwoju naszych dzieci. Pierwszy krok na drodze rytmów to klepanie i klaskanie w rytmie na cztery. A zresztą dzieciaki namiętnie uwielbiają siedząc w kręgu klepać w podłogę, klaskać, klepać w kolana i robić to w różnych układach starając się jednocześnie równiutko powtarzać za osobą, która rytm wybija.
Niezwykłe przy tym obserwacje przeprowadzać można, dotyczące koncentracji, uwagi i skłonności do uczenia się poszczególnych dzieci. Zaskakująco żądny wiedzy pięciolatek radzi sobie z rytmami lepiej niż roztrzepana sześciolatka! :)

Zresztą rytmy to coś takiego co równie dobrze wyjdzie jeden na jeden - dziecko - mama. I niekoniecznie musi to być klepanie :) Pani Gruszczyk - Kolczyńska sugeruje układanie ciągów rytmicznych z kolorowych klocków; polecam, tworzenie takiego pociągu jest radosnym przeżyciem już dla dwulatka :), no i oczywiście jest szansa na ciut wyższe IQ w przyszłości ;)

Cytowana: E. Gruszczyk - Kolczyńska, E. Zielińska; "Wspomaganie rozwoju umysłowego trzylatków i dzieci starszych wolniej rozwijających się"; Warszawa 2000r.

Nina Michalak
-------------------------------

3 komentarze:

  1. Tak, my uwielbiamy rytmy od ok 2 urodzin Z, to nic innego jak logiczne myślenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety wiele osób nie przyzwiązuje wagi do poczucia rytmu. Pomijam edukacje artystyczną, ale sam rytm pozwala na szybsze uczenie się z innych przedmiotów.

    OdpowiedzUsuń