czwartek, 8 września 2011

Początek

1 września 2011 roku, moja trzyletnia córka Róża powinna rozpocząć naukę w przedszkolu. Jednak do przedszkola jej nie posłaliśmy i nie poślemy. Jako zagorzały zwolennik Edukacji Domowej i coraz większy przeciwnik publicznej oświaty w wydaniu polskim a przy okazji pedagog wykształcony w specjalności Edukacji Początkowej, wzięłam edukację Róży w swoje ręce.

2 komentarze:

  1. Witam,
    Dawno temu trafilam na wasz post o dzienniku badacza. Dzis odnalazlam go (zaczynam edukacyjna przygode z moja trzylatka) i zastanawiam sie, co tam u Was! Czy Roza nadal uczy sie w domu ? Jakies przemyslenia z perspektywy czasu ? Nadia w maju skonczyla trzy lata, za dwa lata pojdzie do fantastycznej szkoly Montessori (do ktorej w miniony poniedzialek po raz pierwszy poszedl jej starszy brat). Chce, aby ten czas spedzila ze mna w domu :)

    OdpowiedzUsuń