piątek, 16 września 2011

spacer

Wczorajszy dzień ułożył się tak, że nie robiłyśmy żadnych zorganizowanych zajęć przy stole, ale za to poszłyśmy na długaśny spacer, podczas którego szczególnie uważnie oglądałyśmy zmieniającą się przyrodę. Zbierałyśmy także różne skarby do koszyczka: kasztany, żołędzie, orzechy, liście różnych gatunków drzew, takie czerwone kulki co wyglądają jak jarzębina ale jarzębiną nie są (czy ktoś wie co to za drzewo?? Jest ich pełno we Włochach, ale nie możemy znaleźć w żadnym atlasie. Najbardziej przypomina 1. irgę 2. ognika szkarłatnego, ale ma inne liście), puste muszle po ślimakach (jedna okazała się jednak zamieszkała), kwiatki...
To tylko część zbiorów. Oprócz tego jest jeszcze góra liści, która już się prasuje i suszy między książkami.
A to wszystko dlatego, że dzisiaj będziemy robić.... C.D.N.

2 komentarze:

  1. a czy to nie jest rajskie jabłuszko?:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne lekcje - takie jak lubię :)

    pozdrawiam
    Halina

    OdpowiedzUsuń