wtorek, 1 listopada 2011

Klucz do marzeń

Joanna Kulmowa, "Marzenia"

Ja nie lubię chodzić do szkoły,
choć nic nie ma we mnie z lenia.
Ja nie lubię chodzić do szkoły
bo w tornistrze się nie mieszczą marzenia.
W szkole jest wielki porządek.
Nikt nie trzyma pod ławką marzeń.
Muszę zostawić je w domu
pod stołem
albo w jakiejś szparze.
A one przez ten czas rosną.
Odbywają samotne podróże.
I kiedy wracam ze szkoły
za dalekie są
i na mnie za duże.


Wiersz  ten znalazłam na facebookowej grupie Edukacji Domowej. Jednak kontekst umieszczenie go tam, nie był wcale tak poetycki i refleksyjny. Otóż ten wiersz pojawił się w teście z Języka Polskiego dla czwartoklasistów, a pytanie do niego brzmiało: Jaki jest wg Was nastrój wiersza? Wśród różnych odpowiedzi do wyboru (wśród których między innymi pojawił się przymiotniki "smutny") prawidłową okazał się żartobliwy. Co więcej, jedynym wytłumaczeniem nauczycielki odnośnie takiej właśnie interpretacji było hasło "Z kluczem się nie dyskutuje". Mnie to nie śmieszy... Mnie to przeraża... Obawiam się, że Róża nie zda matury...

Więcej o całej sytuacji można przeczytać TUTAJ


1 komentarz:

  1. No przeciez ze zartobliwy, bo jak powszechnie wiadomo wszyscy lubia chodzic do szkoly i jeno zartem mozna taka niechec do owej instytucji nadmienic. Ot-wytlumaczenie do klucza ;)

    OdpowiedzUsuń