czwartek, 17 listopada 2011

Projekt ciało człowieka

Dziś ruszyłyśmy z nowym projektem "Ciało człowieka". Róża już od jakiegoś czasu interesuje się tymi zagadnieniami (Mamo, a co jest w brzuszku?) więc moment jest idealny.

Postanowiłam zacząć od tego co dziecku najbliższe, czyli od dokładnego obejrzenia własnego (czyli jej) ciała. Zdemontowałam lustro z przedpokoju, umieściłam na stole przy którym posadziłam Różkę z kartką papieru, flamastrami i zadaniem żeby narysowała swoją buzię. No i zaczęło się przyglądanie, dobieranie kolorów i rysowanie. Nagle okazało się, że poza oczkami i uśmiechem są jeszcze brwi, tęczówki z źrenicami, uszy "z takimi ślimaczkami", nos ma dwie dziurki, w buzi jest język i zęby (i jest ich więcej niż 10!), a usta są bardziej czerwone niż twarz.




Następnie zajęłyśmy się resztą ciała. Lustro powędrowało na podłogę, Różka rozebrana do golasa oglądała siebie w całej okazałości. Wszystkie części ciała zostały nazwane, pokazane, paluszki przeliczone, znalazł się także i pępek. Także i to oglądanie zostało podsumowane rysunkiem:



Zmęczonej zajęciami Róży zaproponowałam dawno już obiecaną pracę plastyczną czyli stempelki z paluszka. Siły szybko się odnalazły i oprócz kwiatka Różyna ozdobiła jeszcze motylka.



2 komentarze:

  1. autoportret Róży jest przeuroczy ;-)
    muszę spróbować takiego autoportretowania przed lustrem z moim Mikołajem - uwielbia obserwować swoje odbicie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. he he, mądra Różyczka, kochana moja! umie wykorzystać zorganizowaną okazję! moje dziewczyny oprotesrowały gwałtownie propozycję rysowania autoportretu z lustra, eh, i tak nigdy nie widomo, który element na portecie się trafi...
    zajęcia i efekty cudne, gratuluję!

    OdpowiedzUsuń