piątek, 27 stycznia 2012

w poszukiwaniu figur geometrycznych

Po braku wpisów na blogu mogłoby się wydawać, że edukacja domowa Różyczki nieco przystanęła. Nic bardziej błędnego. To tylko wynik braku czasu na opisanie tego co się u nas dzieje. A dzieje się sporo.

Jakiś czas temu (ale kiedy dokładnie - zabijcie mnie, nie pamiętam) w każdym razie już po nowym roku zrobiłam z Różą większy dział dotyczący figur geometrycznych. Wszystkie podstawowe figury (koło, kwadrat, trójkąt) Różka bezbłędnie rozpoznaje i to już od dawna, trochę myli jej się prostokąt z kwadratem. Nie ma co się temu dziwić. Postanowiłam więc podejść do zagadnienia figur nieco bardziej analitycznie. Wygrzebałam pomoce edukacyjne, które narobiłam kiedyś na praktyki - wydrukowane duże koła, kwadraty, trójkąty każdy formatu A4 i zaczęłyśmy analizować ich kształty, podobieństwa, różnice. Liczyłyśmy boki, kąty. Nie obyło się bez podchwytliwych pytań typu: ile rogów ma koło? (odpowiedź Róży oczywiście bezbłędna).

Róży jednak najbardziej z zajęć podobał się "Spacer po mieszkaniu". Mianowicie poszłyśmy na mały spacerek szukając w mieszkaniu różnych figur geometrycznych. Na początku sprawiało to duże problemy Róży (w końcu to przełożenie abstraktu na konkret) ale szybko się nauczyła jak patrzeć aby zauważyć figury. I tak oto znalazłyśmy kwadraty na podłodze w kuchni, prostokąty na ścianach, koło w żyrandolu i szklance itd...

Zajęcia zakończyłyśmy partyjką "Figuraków" GRANNY, o których już wcześniej pisałam.

1 komentarz:

  1. Też lubimy figury ;)
    My figur szukaliśmy na podwórku. Wzieliśmy montessoriańskie karty z figurami i szukaliśmy ich na świeżym powietrzu.
    Nie tylko my mielismy zabawe, ale i niektórzy przechodzący obok nas ludzie ;)

    OdpowiedzUsuń