niedziela, 4 marca 2012

Wesołe Laboratorium

Wesołe Laboratorium to inicjatywa mojej dobrej znajomej - Moniki Napiórkowskiej - świeżo upieczonej chemiczki. Ku mojej radości stworzyła ona program pokazów-warsztatów dla dzieci ukazujących chemię jako dziedzinę przyjemną, ciekawą i pełną niespodzianek. Nasze Duże Latające Przedszkole miało zaszczyt gościć ją w zeszłą sobotę na zajęciach.

Trzeba przyznać, że całość zajęć była doskonale przez Monikę przygotowana i dopracowana w najmniejszych nawet szczegółach zarówno od strony merytorycznej jak i technicznej. Monika przyjechała wyposażona we wszystkie niezbędne produkty, naczynia i inne narzędzia. Zadbała nawet o takie szczegóły jak torebki, do których odkładała wszystko co mogłoby ubrudzić stół/dzieci. Dodatkowo atrakcyjności dodawał jej prawdziwy fartuch i okulary chemika, a wszystkie doświadczenia wykonywała używając prawdziwych naczyń laboratoryjnych. Dzieci były wniebowzięte!.



Szereg doświadczeń i eksperymentów przeprowadzanych przez nią, możliwość czynnego uczestnictwa dzieci (wszystko musiało zostać obmacane, powąchane, dokładnie obejrzane ze wszystkich stron) sprawiły, że nawet najmniejsze dzieci (3-latki) były zainteresowane od początku do końca. U nas zajęcia trwały ok. półtorej godziny i zostały w tym czasie , choć trzeba brać poprawkę na fakt, że nasze dzieci przyzwyczajone są do długiej pracy w takim właśnie warsztatowym trybie. 


Jak wyglądały zajęcia:

Na początku było rozdzielanie barw...


a następnie mieszanie i uzyskiwanie nowych kolorów.



...rozdzielanie białego światła na tęczę...


... i łączenie światła przy pomocy specjalnie ku temu skonstruowanych latareczek...


...Monika pokazała dlaczego w południe niebo jest niebieskie a wieczorem pomarańczowe... (a każde dziecko mogło samo wpuścić kilka kropli mleka za pomocą pipety)







...był także spektakularny prawie magiczny eksperyment podczas którego (przy dodawaniu kolejnych składników) brązowa jodyna najpierw zrobiła się przezroczysta a następnie granatowa. (nie mam zdjęcia, ale mam filmik, który wstawię w tym miejscu jak go ogarnę)
Podobne było także dodawanie różnych składników do soku z kapusty i obserwowanie jak w wyniku tego niebieski płyn zmieniał barwę.


...wybuch pienistego wulkanu wywołał salwy śmiechu i oczywiście natychmiast wszystkie dzieci wsadziły ręce w gęstą pianę...




..."chemiczne jojo" czyli bąbelek pływający w górę i w dół...


... a na zakończenie "samopompujący się balonik"...


Moniko! Latające Przedszkole bardzo Ci dziękuje za wspaniałą lekcję!

Wszystkim gorąco polecam Wesołe Laboratorium. Naprawdę warto! My już umówiłyśmy się na kolejne spotkanie.

Zapraszam na oficjalną stronę internetową Wesołego laboratorium - tam znajdziecie wszelkie niezbędne informacje.

7 komentarzy:

  1. ale super zajęcia! Nie dziwię się, że dzieciom się podobało!

    OdpowiedzUsuń
  2. Chemia jest tak bardzo ciekawa, a w szkole niestety tego nie widać.
    Zazdroszczę dzieciakom ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. fantastyczne :)
    ale mam jedno pytanie - dlaczego dzieci nie miały okularków jak prowadząca...?

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj, niestety strona którą podałaś nie działa a z przyjemnością skontaktowałabym się z p. Moniką, czy nie zechciałaby poprowadzić podobnych zajęć dla naszej ED-grupy. Jeśli mogłabyś podać mi jakieś namiary na kontakt z wesołym laboratorium, byłabym ogromnie wdzięczna.

    Pozdrawiam,
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukamy prowadzącego do zajęć chemiczno-fizyczno-biologicznych dla naszej dziecięcej grupy. Chętnie skontaktowałabym się z panią Moniką. Niestety link/strona nie działa :-(

      Usuń